Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
107 postów 261 komentarzy

Bloger Sek

Sek - Polityka została wymyślona po to, aby kłamstwo brzmiało jak prawda. - George Orwell

Rosyjskie rakiety zagrażają największym polskim miastom

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rosyjskie rakiety, które zostały umieszczone na początku sierpnia w obwodzie kaliningradzkim zagrażają największym polskim miastom. Do takich informacji dotarło „Wręcz przeciwnie”.

 

Chodzi o rakiety S-400 Triumf, które moją być częścią nowego sytemu antyrakietowego Rosji.

Jeden z oficerów SWW powiedział: „- Oficjalnie są to rakiety "ziemia-powietrza", ale co leci, to musi spaść. Te rakiety ustawiono w Kaliningradzie po to, aby kontrolować polską przestrzeń powietrzną”

 

Na chwilę obecną rakiety te mają ładunki konwencjonalne, ale każda rosyjska broń konstruowana jest tak by mogła być wykorzystana do ataku.  Moskiewski Instytut Techniki Cieplnej finalizuje na przykład projekt budowy rakiet balistycznych wyposażonych w głowice jądrowe zdolne do pokonania wszystkich systemów obrony antyrakietowej, jakimi dysponuje NATO.

 

Nie jest przypadkiem, że jeden z najnowocześniejszych systemów rakiet jest instalowany w najbardziej wysuniętej na Zachód części Rosji, bezpośrednio sąsiadującej z Polską. Z różnych, oficjalnych i nieoficjalnych, informacji wynika, że Kreml planuje do końca roku wyposażyć stacjonujące w obwodzie kaliningradzkim oddziały przeciwlotnicze Floty Bałtyckiej w dwa dywizjony rakiet S-400 Triumf.

 

Jak twierdzą rosyjscy eksperci, rakiety te mogą namierzać wiele celów jednocześnie w promieniu około 400 kilometrów od miejsca startu. W ich zasięgu będą polskie miasta. Między innymi Warszawa, Gdańsk, Elbląg, Bydgoszcz, Olsztyn czy Łódź.

 

Ponadto rakiety te mogą zwalczać niewykrywalne samoloty typu stalth, pociski balistyczne oraz rakiety, których prędkość poruszania się nie przekracza 4,8 km/s.


KOMENTARZE

  • @All
    Pan Szeremietiew wiele miesięcy temu alarmował o tej sytuacji. W kilka minut od rozpoczęcia ataku sowieci detonują nad Warszawą 'bombę elektroniczną' która eliminuje komunikacje elektroniczną, czyli wszystko co jest podłączone do prądu i ma jakiś układ scalony. Osiem godzin później, lub wcześniej sowieckie wojska są w Polsce, w Warszawie. Polska nie ma obrony przeciwko rakietom typu Pershing. Rakiety mogą sobie latać jak popadnie nad Polską.
  • ale po co oni mają na nas napadac?
    przeciez i tak nie mozemy zrobic im nic złego.
  • @Antoni1 22:16:45
    Ale jak mieszali nasi politycy w Gruzji w celu dokopania Rosji, to wtedy było koszernie?

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @circ 02:54:38
    "ale po co oni mają na nas napadać?"- otóż w ramach dobrosąsiedzkich stosunków będą mieli internacjonalistyczny obowiązek odsunięcia od władzy "szkodliwe" rządy IV RP i POwołanie takich jak im pasują.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @John May
    " W kilka minut od rozpoczęcia ataku sowieci detonują nad Warszawą 'bombę elektroniczną' która eliminuje komunikacje elektroniczną

    a jak jest różnica skąd nad warszawę nadleci? czy to z obwodu kaliningradzkiego czy z białorusi a może nawet z samej rosji?
    odpowiedz jest krótka. kilka sekund
  • bez strachu
    "Oficjalnie są to rakiety "ziemia-powietrza", ale co leci, to musi spaść."

    to jest system defensywny. żeby go uruchomic musi zaistniec powód.
    ATAK RAKIETOWY LUB LOTNICZY.

    spaśc mogą jedynie szczątki (amunicja posiada samolikwidatory), ale o to w czasie wojny to bym się za bardzo nie martwił

    "Te rakiety ustawiono w Kaliningradzie po to, aby kontrolować polską przestrzeń powietrzną”
    do kontroli przestrzeni powietrznej służy radar. do kontroli terytorium nie tylko polski ale i dużej części azji i i europy rosjanie wykorzystują radar w gabali o zasięgu 6000 km
    http://en.wikipedia.org/wiki/Qabala_Radar

    "Nie jest przypadkiem, że jeden z najnowocześniejszych systemów rakiet jest instalowany w najbardziej wysuniętej na Zachód części Rosji, bezpośrednio sąsiadującej z Polską"

    a to gdzie go maja zainstalowac? nie po to wydali na niego grube miliony żeby stał bezczynnie i rdzewiał. oni myśla i zainstalowali go tam gdzie im jest najbardziej potrzebny. nato u bram. jakos nie wydaje mi sie ze rosja ma ochote podzielic losy libii, iraku, kosowa, libanu.... itd. byliby idiotami gdyby go tam nie umieścili


    "Jak twierdzą rosyjscy eksperci, rakiety te mogą namierzać wiele celów jednocześnie w promieniu około 400 kilometrów od miejsca startu"

    S-400 w porównaniu do pozostałych systemów z rodziny S-300 posiada znacznie większe możliwości., S-400 może jednocześnie namierzać i naprowadzać rakiety na 6 celów znajdujących się w odległości nawet 400 km. Jest zdolny zwalczać cele powietrzne tj. samoloty, rakiety typu cruise oraz rakietowe pociski balistyczne o zasięgu 3500 km, poruszające się z prędkością do 4.8 km/s. Co więcej, system ma być zdolny do zwalczania samolotów typu stealth (wikipedia)

    to ja proponuje przestac żebrac u amerykańców o stare patrioty, a kupi od rosjan. nowy, tańszy o wiele lepszy.

    "Na chwilę obecną rakiety te mają ładunki konwencjonalne, ale każda rosyjska broń konstruowana jest tak by mogła być wykorzystana do ataku"
    każda jest tak skonstruowana żeby wypełniała określone zadania.
    S-400 Triumf to system przeciwlotniczy i antyrakietowy.
    to jest bron precyzyjna innymi słowami bardzo droga. do ataku na nas nie potrzeba tak zaawansowanego sprzętu. nie mamy czym sie bronic przejada po nas zwykłym t80 nalecą migami 29 i czy kolejnymi wersjami su 27, i tak w parę godzin godzin są na flaszce w warszawie. a jak historia pokazała nie liczyłbym na sojuszników z zachodu. no chyba że niemcy będą chcieli "bronic" naszych ziem zachodnich.

    p.s.1 nikt nie zabezpieczy lepiej naszego mieszkania niż sąsiad. nikt nie zabezpieczy lepiej naszego bezpieczeństwa niż my sami. nikt nie zabezpieczy nam lepiej granicy niz sąsiad z którym jesteśmy w dobrych układach.

    p.s.2 rosja ma prawo do obrony środkami jakim uzna za słuszne. a jak czasami czytuje to najlepiej żeby się rozłożyła na samą myśl o usa i nato.
  • @Antoni1
    ps1 o ile ciekawsza byłaby dyskusja, gdybyś zamiast durnych uśmieszków
    napisał coś co obaliłoby moją tezę.

    ps2 historia świadkiem że działy się na świecie rzeczy o wiele bardziej niemożliwe niż ta o której wspomniałem. jeżeli uważasz że coś jest w polityce niemożliwe to brak ci wiedzy i wyobraźni.
  • W razie wojny trzeba je zniszczyć zagonem kawalerii ;)
    To pół żartem, pół serio, bo inaczej jesteśmy uziemieni z naszymi samolotami, śmigłowcami, rakietami nawet przeciwokrętowymi i innymi jakie rzekomo mamy kiedyś mieć. Rzekomo, czyli po wojnie.

    Jedynie zniszczenie tych rakiet (i innych systemów OPL) zatem wchodzi w grę na lądzie. Dodajmy do tego trzy unowocześniane krążowniki rakietowe klasy KIROW z 300 rakietami na pokładzie każdy. Przypłyną do Królewca, czy w ogóle na Bałtyk jako okręty szkolne, reprezentacyjne na dzień przed wojną? I czym je potraktujemy? Naszymi pociskami przeciwokrętowymi? Nawet im lakieru nie zarysujemy, to dobre na mniejsze okręciki, zresztą raczej je zestrzelą ich systemy obronne, poza tym te rakiety maja za mały zasięg, nie kryją całego Bałtyku, a powinny!!! Takie kolosy najlepiej rozwalić torpedami, minami i silnym atakiem z powietrza aż do zablokowania się, przegrzania, przeładowania ich systemów obronnych. Wtedy prymitywna bomba szybująca, ale taka ze dwie tony zrobi z niego dymiący wrak.

    Przydałyby się nam nawiasem takie systemy OPL i przeciwrakietowe z opcją zastosowania "lądowego" (nieoficjalnie) jak S400. Należy przechwycić ich plany, zrobić kopie udoskonalone w naszej zbrojeniówce, albo kupić konkurencyjne z zachodu, USA, skądkolwiek, choćby z Chin.

    Stosunki z Rosją tak się ocieplają, że może dojdą do milionów stopni w centrach wielkich polskich miast. To jest realne zagrożenie i wcale nie teoretyczne. Teoretyczna i iluzoryczna to jest perspektywa pomocy NATO, USA. Komu pomogą jeżeli nas już nie będzie? Komu miał zachód pomagać po 17 września 1939? Może być tak samo. Nie ma Polski, nie ma sprawy... i zobowiązań. Dla nich Rosja pozostanie bratnia nawet jeżeli wyparuje 30 mln Polaków. Może nawet wtedy bardziej... nwo ucieszy spopielenie katolickiego kraju i narodu, nacjonalistów którzy nie szanują Geremka, tego typu prawdziwych "polskich" patriotów jacy docelowo mają TYLKO być.
  • „Rosyjskie rakiety zagrażają największym polskim miastom”
    Agentura wpływu zagraża miastom polskim: największym, średnim, małym, wioskom i w ogóle całemu terytorium.
  • @kserkses
    My znaju, panimaju szto gawaritie. To myślenie Rosjanina wręcz i to z odpowiednich kręgów. Polak by tego nie napisał, gdybym był w kontrwywiadzie, to takich jak Ty sugerowałbym do prześwietlenia, monitorowania. Zakładam jednak że myślisz z dobrej intencji że masz rację. Nie masz. Nie tak. Królewiec to jest zbrojny garnizon wymierzony w Polskę, trochę też do straszenia Niemiec coby się nie znarowili. Panują nad Bałtykiem, panują nad Polską. Panują nad Europą, bo Europa to Bałtyk.

    My zaś mamy przestarzałe już dawno S200 i działka S60, tudzież 23mm nieśmiertelne chyba, bo tamte 57mm raczej wycofują. Powinna je dostać OT gdyby istniała, potrzebny w MON Szeremietiew, przynajmniej w senacie na początek w komisji obrony.

    W okręgu Królewca powinna być strefa zdemilitaryzowana. Tylko policja i żadnej broni ciężkiej.

    Powinni nam oddać Królewiec w ramach zakończenia etapu wojen i w ramach odszkodowań, raczej symbolu odszkodowań za wszystko powiedzmy od 1920. Skoro nie jest to strefa zdemilitaryzowana, ale baza wojsk, systemu uzbrojenia do ofensywy na Polskę, na zachód, to podobne systemy OPL i antyrakietowe mogą u siebie rozmieścić kraje graniczące z Rosją, koloniami Rosji w sowieckim związku nazwanym WNP. Zatem niech systemy klasy Patriot i lepsze (i inne) zostaną rozmieszczone na Litwie, Łotwie i w Estonii, oraz oczywiście w Norwegii (ups tam już są), może Finlandia mimo że spoza NATO, także oczywiście Słowacja, Czechy (parasol kryjący i południe Polski co jest arcyważne strategicznie!), oraz Polska rzecz jasna, ale nie muszą to być stacjonujące jednostki USA, NATO. Inaczej będziemy przedmiotem dyplomatycznych (za)targów z Tarczą Antyrakietową USA. To coś w rodzaju mało śmiesznego kabaretu, bardziej tragedii nadciągającej. Nam grozi każdy rodzaj zagrożenia, a niebawem S400 także, S300 już. Tym gorzej że uważamy je za broń przeciwlotniczą jak S200 nasze. Kulkami z ich głowic zaatakujemy sowietów w Królewcu?

    Po prostu niech nasza armia dozbroi się w systemy OPL, antyrakietową Tarczę Polski. Lepiej mieć wojska z instalacjami, bronią NATO z USA u Bałtów i wokół nas. W Niemczech też do obrony... przed... Niemcami oczywiście. To niepoprawna teza, ale jasna oczywista oczywistość. To kraj wrogi światu, sojusznik Rosji. Historia się powtarza. Niemcy są zagrożeniem dla światowego pokoju, destabilizują sytuację, śmiertelnie nam zagrażają udając przyjaciół, rządząc nami za pomocą SLD, PO, a kiedyś zapewne podobnych szyldów jak PJN choćby. Oświecony postPiS to zaraza new world order. Zawsze wiedziałem że Pawłowi Kowalowi nie można wierzyć, michnikowszczyzna w PiS!

    Ciekawe to jest zresztą z Finlandią poza NATO, tak się czują bezpiecznie? Mają układ z Rosją zapewne za to że olewają NATO, ale w zamian sowiety ich nie spalą w razie wojny jako właściwie neutralną, niegroźną stronę (może) do gołej zmarzliny, która by chwilowo odtajała nawet. Finów szanują za Wojnę Zimową, tam nie znalazł się buc który wydał u nas rozkaz (na rozkaz Francji, masonów?) żeby z bolszewikami na walczyć. A walczyć i to do wygranej jak Osama z CIA-ALKAIDY w Afganistanie.

    S400.
    Rakieta o wielkim zasięgu do celów także nisko lecących, manewrujących. Powiedzmy do 100 metrów tak? Wyżej? Ile wyżej? Na 300-500 metrach optymalnie jest odpalić ładunek jądrowy. Bredzę? Niestety nie. Także inny rodzaj głowic z rozweselającym gazem, oparami VX trzykroczek, może bakterie, wirusy, inne atrakcje z sowieckiego arsenału i to niewinną przeciwlotniczą rakietą S300-400. Po co taki duży zasięg? Niech je ustawią sobie wokół Moskwy. To jest logiczne. To jest właśnie dowód na to iż nie służy do obrony Królewca, zresztą przed kim? Piraci na Bałtyku? Agresywne poczynania całkiem bezbronnych Bałtów? Litwini tylko Polaków pacyfikują, niech tak spróbują z mniejszością rosyjską zrobić...

    Taka rakieta może posłużyć nawet do ataku w konkretny budynek, ba w jego okno, np w Pałac Stalina, czy biuro NE. Ot nieruchomy cel "lotniczy", kwestia zaprogramowania. Czy może wlecieć w stadion podczas meczu? Owszem! Na posiedzenie Zgromadzenia Narodowego z udziałem rządu, prezydenta, premiera, prezesów NBP itd? Jasne i wystarczy wtedy gaz, czy ładunek termobaryczny. Będą parlamentarzyści wyglądać jak nasi ze Smoleńska. Nowy rząd PKWN ustabilizuje sytuację... PKW policzy głosy w nowych wyborach z dokładnością na miarę wzorcowego 1947 roku.

    S400 jest precyzyjna, niby OPL, ale.. jw. Nóż służy też nie zabijania, ale różne przedmioty mogą mieć różne zastosowanie. Kiedy namawiam do rozwoju przeciwlotniczej artylerii lufowej (plus rakiety do nich w zestawie), to nie po to żeby strzelać tylko do celów powietrznych, ale także do lądowych. Uniwersalne działo morskie 128mm (nowe wersje) rozwali każdy czołg jak łupinę orzecha, urwie wieżę, to większy pocisk od 120, mocny ładunek prochowy, L60, lufa dłuższa niż 155mm w Krabie. Każde działko przeciwlotnicze (czy lotnicze!) od 20mm zaś rozwali praktycznie większość sprzętu lekko opancerzonego z wyłączeniem czołgów. Co nam z samym systemów GROM, co nam z działek 30mm Rosomaka, które niezbyt nadają do zwalczania celów powietrznych, zwłaszcza szybkich samolotów? Trzeba mieszane systemy z artylerią lufową różnych kalibrów do 128mm nawet i wiem że będą tu uśmiechy politowania jaki to nienowoczesny jestem.
  • @Grzegorz Rossa.
    Wyborcy PO-SLD-PSL-PJN-Palikota to raczej opętana sekta, a nie agentura, ci są na samej górze. Decyzja wyborcza jest równie ważna jak start wojny, złe rządy przynoszą straty w bilionach złotych i milionach "zabitych" przez system. Polaków umiera 370 tys rocznie, zapewne dałoby się to ograniczyć przynajmniej o 70 tys, ale PO tego nie dokona. Na dodatek wzmaga się emigracja, siada liczba urodzin, rośnie zapewne aborcja różnymi metodami, w tym "wycieczki" zagraniczne.
  • @Marek Kajdas: Decyzja wyborcza
    Czyja?
  • Szanowni Państwo!
    Dyskusja zawiera sporo nieporozumień. W szczególności odnajduję je w wypowiedziach kogoś podpisującego się „kserkses”.
    Jest oczywiste, że system S-400 jako przeciwlotniczy nie służy do ataków na cele znajdujące się na lądzie: „co leci musi spaść” - pan oficer SWW opowiada głupstwa. Jeżeli rakieta plot. spadnie na ziemię to oznacza, że nie trafiła w cel w powietrzu. Do atakowania celów na ziemi służą inne rakiety ziemia-ziemia i wszystko wskazuje, że Rosjanie mają już taki rodzaj broni w brygadzie znajdującej się nie opodal Kaliningradu. To są rakiety Iskander. Pisałem na ten temat czas jakiś temu
    http://szeremietiew.blox.pl/2010/12/Prezent-Dziadka-Mroza.html

    Czy to jednak oznacza, że S-400 jako system plot. spełnia wyłącznie funkcje defensywne i nam w niczym nie zagraża? Otóż nie, bowiem może posłużyć do działań jak najbardziej ofensywnych, np. do sparaliżowania polskiego lotnictwa i tym samym do umożliwienia ataku na Polskę rakietami ziemia-ziemia. Także kwestia skąd rakiety nadlecą – z Królewca, Białorusi czy spod Moskwy ma znaczenie. W przypadku gdyby Polska miała skuteczny system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej i do tego była zdecydowane na odpieranie agresji, to dla skuteczności obrony lepiej jednak byłoby, aby czas reakcji nie był liczony w kilku minutach w przypadku miasta noszącego miano sowieckiego zbrodniarza Kalinina (to nie są sekundy), kilkunastu minutach (Białoruś), około/ponad dwudziestu minut (Moskwa).

    No i możliwość polskiej agresji na Rosję. To są oczywiste brednie. Ani NATO, ani polskiemu dowództwu nie przychodzi do głowy wariant wojny z Rosją. Jak dotąd to Rosjanie w ćwiczeniach „Zapad 2009” ćwiczyli wojnę z Polakami. Posługiwanie się przykładem Gruzji jest nietrafione. Przypomnę, że władze Gruzji działały na własnym terytorium chcąc zdyscyplinować separatyzmy Abchazji i Osetii. Wtedy na terytorium Gruzji wkroczyły wojska rosyjskie. Rosja zdyscyplinowała swoją zbuntowaną republikę Czeczenię. Władze Gruzji też chciały podporządkować sobie buntujące się prowincje. Okazało się jednak, że co było wolno Rosji, tego nie mogła zrobić Gruzja!
  • @Marek Kajdas
    "Oświecony postPiS to zaraza new world order. Zawsze wiedziałem że Pawłowi Kowalowi nie można wierzyć, michnikowszczyzna w PiS!"

    wiem o narodowości pana michnika, i o pochodzeniu wielu innych polityków w polsce . uważam ze duzą cześc kłopotów sprowadzili z premedytacją.

    mamy szanse trochę dac im po łapach. idą wybory. do urn. partie narodowe czekają na głosy
  • @Marek Kajdas
    "My znaju, panimaju szto gawaritie. To myślenie Rosjanina wręcz i to z odpowiednich kręgów "
    muszę pana zmartwic. żaden ze mnie ruski. moja rodzina to sami polacy z dziada pradziada. moje kontakty z "ruskimi" czysto zawodowe. żadnych poufałości, picia wódeczki i takie tam.

    "gdybym był w kontrwywiadzie, to takich jak Ty sugerowałbym do prześwietlenia, monitorowania"

    na szczęście nie jest pan bo wszystkich myślących inaczej trzeba by było monitorowac.
    zazanaczę jedną rzecz jeszcze. nowy ekran powstał do tego żeby można było swobodnie wymieniac poglądy, a nie po to żeby sobie potakiwac i się poklepywac po plecach. jacy to my jesteśmy fajni i cacy bo mamy takie samo zdanie. no i jeszcze ten kontrwywiad. toż to pachnie zamordyzmem.

    a teraz meritum

    z paroma tezami się bezapelacyjnie zgadzam

    "Powinni nam oddać Królewiec w ramach zakończenia etapu wojen i w ramach odszkodowań, raczej symbolu odszkodowań

    przypominam ze cześc prus jako reparacje wojenne dostał stalin od "naszych sojuszników".

    nie od nas go dostali i go nam nie oddadzą.

    "Skoro nie jest to strefa zdemilitaryzowana, ale baza wojsk, systemu uzbrojenia do ofensywy na Polskę, na zachód, to podobne systemy OPL i antyrakietowe mogą u siebie rozmieścić kraje graniczące z Rosją"

    suwerenne państwo na swoim terytorium może
    rozmieszcza wojska gdzie uzna to za stosowne. nie ważne czy polska czy litwa i inne.

    "niemcy (.....) To kraj wrogi światu, sojusznik Rosji. Historia się powtarza. Niemcy są zagrożeniem dla światowego pokoju, destabilizują sytuację, śmiertelnie nam zagrażają udając przyjaciół, rządząc nami za pomocą SLD, PO,"

    co do uczciwości niektórych polityków nie bedę wypowiadał. bo jaka ona jest to widac na codzien


    i dalej czytam jaki ten system jest wspaniały i co on potrafi i co oni nam mogą nim zrobic. jacy to my jesteśmy biedni i jaki to zły i stary sprzęt mamy. jakich zakupów powinniśmy dokonac. zgoda tylko ucieka panu jedna rzecz. ONI SA U SIEBIE I ROBIĄ CO CHCĄ, MAJA DO TEGO PRAWO i inaczej nie będzie. to że my nie mamy czym na to zagrożenie odpowiedziec nie oznacza że rosjanie dobrowolnie zrezygnują z swoich planów . to jest MYŚLENIE ŻYCZENIOWE a nie REALPOLITIK

    natomiast zaciekawiła mnie sytuacja polityczna finlandii. mało wiem na ten temat. zostawię bez komentarza
  • @Szeremietiew
    Czy to jednak oznacza, że S-400 jako system plot. spełnia wyłącznie funkcje defensywne i nam w niczym nie zagraża? Otóż nie, bowiem może posłużyć do działań jak najbardziej ofensywnych, np. do sparaliżowania polskiego lotnictwa i tym samym do umożliwienia ataku na Polskę rakietami ziemia-ziemia."

    czy ma pan racje ze powinniśmy się obawiac tego systemu u naszych granic? odpowiedz jest jedna oczywiście ze tak. ja także nie jestem zadowolony że rosjanie podnoszą swoje możliwości operacyjne w tym rejonie. tylko ze ja mam stracha z trochę innego powodu . spokój mój zakłóca natomiast sprawa taka, że my nie mamy jak na to zagrożenie odpowiedziec. i 10 takich dywizjonów nie zakłóciłoby mojego snu gdybym był pewien ze po naszej stronie granicy jest na nie adekwatna odpowiedz. że bezapelacyjnie staną w każdej sytuacji za nami nasi sojusznicy.


    "Także kwestia skąd rakiety nadlecą – z Królewca, Białorusi czy spod Moskwy ma znaczenie. W przypadku gdyby Polska miała skuteczny system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej i do tego była zdecydowane na odpieranie agresji, to dla skuteczności obrony lepiej jednak byłoby, aby czas reakcji nie był liczony w kilku minutach w przypadku miasta noszącego miano sowieckiego zbrodniarza Kalinina (to nie są sekundy), kilkunastu minutach (Białoruś), około/ponad dwudziestu minut (Moskwa).

    tu małe nieporozumienie. pisząc sekundy nie miałem na myśli konkretnej jednostki czasu . taka przenośnia
    mój bład. na przyszłośc będę się wyrażał precyzyjniej

    "W przypadku gdyby Polska miała skuteczny system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej i do tego była zdecydowane na odpieranie agresji"
    ale nie mamy i to jest sedno sprawy. to własnie powinno budzic nasze największe obawy. a nie to co oni tam sobie ustawiają.

    "No i możliwość polskiej agresji na Rosję. To są oczywiste brednie. Ani NATO, ani polskiemu dowództwu nie przychodzi do głowy wariant wojny z Rosją. Jak dotąd to Rosjanie w ćwiczeniach „Zapad 2009” ćwiczyli wojnę z Polakami."

    spójrzmy od strony rosjan. i przyjmijmy na chwile ze nato jednak planuje inwazje na rosje patrząc na mape europy w europie na kraje należące do nato to wlasnie polska jest krajem oddzielonym od rosji kontynentalnej i jednocześnie na tyle dużym z żeby przyjąc duze wojska inwazyjne. ukraina nie jest w nato. białoruś to jeszcze nie rosja
    z turcji trzeba przez może. a z polski droga prosta. no to jaki wariant maja cwiczyc? atak mongołów.? no i tylko ten dla nas" pechowy"
    obwód kaliningradzki szachuje wszystko. ze swoimi s400 jest dla rosji gwarantem spokojnego snu.

    ps1 nie napisałem że popieram działania rosji. dla mnie sprawą największej wagi jest bezpieczeństwo polski i polaków w każdym wymiarze. jasno z mojego komentarza wynika jedno ze rosja może na swoim terytorium ustawiac co chce i ze ma prawo do obrony własnych granicw sposób adekwatny do zagrozeń. czy to nam sie podoba czy nie.
  • @kserkses
    Finlandia ma specyficzny status jako kraj pogranicza, ale nie jest militarnym celem dla Rosji jak my. Polska jest wyjątkowo twardym celem, coś wręcz jak strzelnica, bo rozwalenie nas nic im nie da w sensie militarnym, to będzie polityczna w istocie pokazówka, dyplomacja, zaproszenie do rozmów, nowej Jałty itd new world order pa ruskij trochę.

    Finlandia jednak jest pilnowana żeby jak Ukrainie nie przyszło jej do głowy pchanie się do NATO. Wtedy zawsze jest ryzyko rozmieszczenia tam jakichś sił natowskich, a to blisko Leningradu, de facto i Moskwy.

    Może skrzywdziłem zbyt ostrym osądem, cóż, patrioci się na siebie nie obrażają za ostrożność, a reszta nazywa to fobiami, chorobliwą podejrzliwością, szaleństwem itd Proszę nie pisać w ten sposób że odnosi się wrażenie jakoby Pan reprezentował ich racje. Stąd moja "agresja" :) My swoje, oni swoje, zawsze tak będzie. Istotne jest żeby nie doszło do wojny. Jeszcze ma coś Rosja do NATO, USA, to niech ich rozwali, niech spróbują "wojennego szczęścia", bo my jesteśmy w osi zachodu czysto symbolicznie, oby nie jako chłopiec ZNOWU do WIELKIEGO BICIA.
  • @kserkses
    "spójrzmy od strony rosjan"

    I to jest właśnie Pana problem, bo my nie patrzymy od strony Rosji, gówno mnie wręcz interesuje co zamyśla szalony Putin z resztą szaleńców. Każde pokolenie ma nowy zastępy miratworców chcących podpalić świat dla "dobra Rosji", a dawniej komunizmu, ba ludu pracującego itd

    NATO nie planuje inwazji nawet na słabe kraje, bo sami są słabi, pacyfiści w rozkładzie totalnym. Zdeterminowana armia np islamu (z udziałem Turcji, Albanii, Kosowa, 100 mln żołnierzy już na pozycjach w środku miast Europy jako "miejscowi"), a co dopiero na Rosję. Najwyżej chodzi o ripostę i to ograniczoną. Jakże to było za Zimnej Wojny? Kogo to zachód z USA chciał głównie spopielić? Dywizje sowieckie, Układu Warszawskiego, ALE na terenie PRL. Celami były też same miasta, każde jest jakimś węzłem drogowo-kolejowym itd NATO nie zamierzało atakować nawet republik, a co dopiero samej centralnej Rosji z Moskwą. Ciekawe dlaczego? Mowa już o wojnie totalnej bez miłosierdzia. Zostawiamy całe zaplecze wroga? To byłaby przegrana wojna dla zachodu, dla NATO, dla Europy, dla USA.

    Polsce zagraża znowu niebezpieczeństwo i ZNOWU głównie z winy zachodu, bo Rosja z Niemcami są jakie są, tak jak było dawniej, tak jest dalej. Zakały ludzkości, zagrożenie dla ZIEMI, siły z piekła rodem chyba. Sojusznicy nas zdradzają, bo ten proces trwa od traktatów rozbrojeniowych, które mocno nas uderzyły, a JAKOŚ MNIEJ sąsiadów WNP, Niemców. Miratworcy sami, potencjalni agresorzy powinni zostać bardziej rozbrojeni niż potencjalne ofiary!!! Nam trzeba armii do obrony i to nas różni od Rosji. Nie pójdziemy na Moskwę, ale oni na Warszawę mogą iść, albo nas ostrzelać, sponiewierać bez udziału sił lądowych co jest najbardziej prawdopodobne. Usłużni Niemcy podeślą swój lądowy wermacht jak zwykle. To będzie ich udział w operacji, ba pokojowej, a JAKŻE!

    Królewiec, Białoruś, Ukraina proszę Pana to nie jest terytorium Rosji jako okolice Moskwy. Niech sobie tam pod Kremlem postawią S400 w wersji o zasięgu 400km. Nie będę zgłaszał wtedy sprzeciwu. Dalej Pan pisze dosyć ciekawie i zbyt otwarcie po stronie Rosji jak na agenturę wpływu czy ich pomocników czystych jak łza, na nic więc kontrwywiad ;)
  • @Szeremietiew
    Udowodniłem Panu i innym że rakieta S400 która może zwalczać też cele stosunkowo nisko lecące może być użyta jako ziemia-ziemia. Wtedy tylko głowica jądrowa czy inna masowego rażenia ma oczywiście sens. Skoro ładunek jądrowy mieścił się w pocisku haubicy 152mm, to zmieści się w obecnych czasach i w małej głowicy S400. Proszę nas nie uspokajać nadmiernie, bo są rzeczy które "fizjologom" się nie śniły. Warunki agresji, wojny, to coś innego od pokojowych rozważań zawsze zbyt optymistycznych. To nasza wada narodowa. Nadmierny optymizm co do własnych sił i zagrożeń, których zawsze jakoby nie było... nawet jeżeli wróg u bram, a wojna na dni odliczana...

    Poza tym powiedzmy sobie szczerze. Wszelkie tarcze obronne ZAWSZE mogą posłużyć jako zabezpieczenie własnej d... podczas własnego "wyprzedzającego" (terminologia sowiecka) ataku. Słowem teraz agresor nie zaatakuje jeżeli nie jest pewny czy wyjdzie z tego względnie cało z paroma siniakami w postaci kraterów na miejscu mniejszych, średnich miast. Skoro Rosja cementuje swoją OPL i przeciwrakietową, na dodatek o "skromnym" zasięgu 400km na granicy swojej osi WNP z NATO, to co planuje? Misję stabilizacyjną w Paryżu znowu, czy przykładowe spopielenie, obrócenie w perzynę choćby konwencjonalnie jakiegoś kraju średniej wielkości NATO, UE? To da im wielkiego asa, to kusi. Opłacało się im ryzyko Zamachu Smoleńskiego? Opłacało. Pójdą dalej.

    Rosja uznała iż lotnictwo załogowe nie ma wielkiej przyszłości, poza tym jest zbyt drogie, nieefektywne, stąd rozwój OPL. Zapewne usilnie pracują nad dronami jak wszyscy. Tyle że dla Rosji jak zawsze tańsze jest wykradanie technologii poprzez putinowców szpionów. Słowem USA co wymyślą, to Rosja przerobi i wdroży w prostszej wersji, tańszej 10 razy.

    Jeszcze coś. Czy rakiety nam zagrażają czy określone elity kilku państw, które mogą użyć WSZELKICH METOD, a nie tylko powietrznego ataku zawsze jednak możliwego do zatrzymania? Gdybym był na miejscu Rosji, to Polska byłaby zaminowana. Cóż tu pomoże OPL, tarcza i nawet tysiąc myśliwców F35? Naszym problemem są określone państwa, a nie niektóre ich wojenne środki.
  • @kserkses
    Rosyjski punkt widzenia versus polski punkt widzenia. Nie musimy dywagować co tam kto myśli. Należy zajrzeć do strategii rosyjskiej i polskiej. Rosja chce odbudować imperium rosyjskie, chce decydować o tzw. bliskiej zagranicy. A ta bliska zagranica to najpierw ziemie będące przedtem w granicach ZSRR (Białoruś, Gruzja, Ukraina, Pribałtyka) , a w drugiej kolejności terytoria państw nalezących do bloku sowieckiego, czyli "kurica nie ptica, Polsza nie zagranica".
    Rosjanie mogliby ćwiczyć na swoim terytorium, a nie w Grodnie, tłumienie polskiego powstania i odpieranie polskiej ofensywy, gdyby NATO (Polacy) ćwiczyło np. zwalczanie białoruskiego powstania w Białostockiem i odpieranie ofensywy rosyjskiej.

    I jeszcze system S-400. Przeciwlotniczy charakter tego systemu z racji jego usytuowania wskazuje, że ma on do wykonania zadania OFENSYWNE w polskiej przestrzeni powietrznej.
    Sytuacje staje się naprawdę dla nas groźna.
  • @Marek Kajdas
    "Może skrzywdziłem zbyt ostrym osądem, cóż, patrioci się na siebie nie obrażają za ostrożność, a reszta nazywa to fobiami, chorobliwą podejrzliwością, szaleństwem itd"

    że nam czasami nerwy puszczają. ludzka rzecz. dyskusja bez "zacięcia" obu stron jest nudna. nie tylko dla głównych zainteresowanych ale także dla postronnych którzy tylko czytają. czytałby pan coś w tym stylu?

    - nie. nie zgadzam się
    - nie ma pan racji
    - ależ tak
    - byc może

    przecież to nudne jak flaki z olejem. tym bardziej że sprawa którą tu idzie to nie kupno mleka w spożywczaku. o nasz byt narodowy
    spór się toczy. tu trzeba krzyczec.

    personalnie nie zostałem obrażony. ostrej ocenie poddane zostały moje opinie. ale właśnie po to na ekraniku pisuje. nie po to żeby mnie ktoś głaskał. i w końcu trafiłem na kogoś "dobrze okopanego" na swoich pozycjach. i nawet pan Szeremietiew się odezwał. toż to dla mnie nobilitacja.


    a tera meritum

    "Proszę nie pisać w ten sposób że odnosi się wrażenie jakoby Pan reprezentował ich racje.

    mój prywatny stosunek do rosji z tym co pisze nie ma nic wspólnego. podam przykład wiec będzie łatwiej zrozumiec czemu biorę "stronę rosji". spełniam tu jedynie rolę jakoby adwokata z urzędu który się należy nawet podejrzanemu o morderstwo. i byc moze jest on niewiny. ale nikt mu nie chce pomóc bo opinia publiczna już go dawno skazała. a byc może jest winny jak diabli tylko próbuje się wykręcic. nie może byc tak że sąd wydaje werdykt pod wpływem opini publicznej.

    "spójrzmy od strony rosjan"

    I to jest właśnie Pana problem, bo my nie patrzymy od strony Rosji, gówno mnie wręcz interesuje co zamyśla szalony Putin z resztą szaleńców"

    a mnie własnie interesuje co zamyśla szalony Putin. własnie też stąd
    moje zainteresowania rosją. interesuje mnie własnie czy on czasem
    w przypływie tego szaleństwa nie zakręci gazu, albo wyśle swoich szpionów ze by załatwic w stylu "na litwinienkę" paru opornych w polsce. albo tez wyśle niby przypadkiem" rakiety i też całkiem przypadkiem" wyda rozkaz inwazji na republiki bałtyckie i na nas
    boi się pan tego scenariusza? ja sie boję. myślę że wszyscy polacy się boją. pamiec o 17 września 39r i o latach późniejszych ciągle
    jest żywa - "Istotne jest żeby nie doszło do wojny".

    ale czy te nasze obawy są wystarczającym powodem do tego żeby rosjanie zrezygnowali z rakiet w Królewcu?
    powtórzę to co napisałem wcześniej

    ONI SA U SIEBIE I ROBIĄ CO CHCĄ, MAJA DO TEGO PRAWO i inaczej nie będzie. to że my nie mamy czym na to zagrożenie odpowiedziec nie oznacza że rosjanie dobrowolnie zrezygnują z swoich planów . to jest MYŚLENIE ŻYCZENIOWE a nie REALPOLITIK

    to że oni robią co chcą to także jest pokłosie naszej nieskutecznej polityki zagranicznej. mówiąc po sportowemu gramy jak przeciwnik pozwala. rakiety w obwodzie to zagrożenie wtórne wynikające z głównego. jesteśmy przedmiotem polityki zagranicznej a nie jej podmiotem. Polska polityka zagraniczna poniosła spektakularną klęskę. Brak własnego potencjału obronnego i liczenie na sojuszników to prosta droga do utraty bytu państwowego


    militarnie nie zagrażamy rosji. wiec dlaczego moskwa sie tak intensywnie zbroi. co oni takiego odkryli że aż tak sie boją. odkryli swoją SŁABOŚC.geostrategiczną słabośc względem dwóch najwiekszych graczy, usa i chin. tylko te dwa kraje są w stanie realnie im zagrozic
    usa od lat konsekwentnie buduje bazy wojskowe. skupie sie tylko na eurazji w europie: niemcy, włochy serbia (nie w nato!). wkrótce rumunia i prawdopodobnie polska. w azji : turcja, bahrain, irak , afganistan korea południowa, japonia. gdy połączymy te kraje powstanie pierścień wokół rosji.
    to tylko kraje z amerykańskimi bazami. ale też są kraje które z racji rozszerzenia nato niejako przesunęły ten kordon do granic rosji.

    rozpalający sie coraz bardziej amerykańsko-chiński konflikt o tajwan i coraz ostrzejsze naciski o zaprzestanie wspierania rżądu w Tajpej,
    doprowadzic muszą w końcu do starcia. Tajwan to z jednej strony niezatapialny lotniskowiec, obecnie faszerowany bronią przez Stany Zjednoczone. Wyspa, z której można wykonać błyskawiczny atak na najważniejsze ośrodki społeczno-gospodarcze Chin. Ale Tajwan to także urażona duma Chińczyków. Zbuntowana prowincja, którą konsekwentnie chcą włączyć w organizm państwowy. Urażona duma ma racjonalne podłoże, kontrola Tajwanu to wysunięcie rubieży obronnej kontynentalnych Chin o setki kilometrów na wschód.

    jak zachowa sie rosja czy związana od lat coraz scislej z chinami pozostanie neutralna? a gdy jednak włączy sie do konfliktu czy państwa nato z racji swoich zobowiązań będą musiały pomagac usa i niejako wbrew swej woli iśc na wojnę .gdy mimo wszystko przy całej tej cudownej technice stany mogą przegrac. jak przy ograniczonych możliwościach logistycznych "pomóc" sojusznikowi. operacja transportu wojsk niewykonalna. co pozostaje? atak na rosję. jeżeli atak to skąd. z południa przez góry bez sensu, skandynawia też z tego powodu odpada. jedyna możliwośc z niżin środkowej europy i tu znowu powtórzę co napisałem wcześniej "no i tylko ten dla nas" pechowy"
    obwód kaliningradzki szachuje wszystko. ze swoimi s400 jest dla rosji gwarantem spokojnego snu. to całe prężenie muskułów przez moskwę może byc ostrzeżeniem ze droga tędy zamknięta.

    jak zareagują putin i wen jiabao. gdy usa w ramach "szerzenia demokracji" lub dla dobra izraela zaatakują iran. lub tez odwrotnie to izrael wciągnie amerykę do wojny. rosja i chiny są załozycielami szanghajskiej organizacji współpracy gdzie iran ma status obserwatora. poczatek konfliktu inny ale koniec jak wyzej opisałem

    czy nasi politykierzy bedą na tyle odważni i odpowiedzialni żeby nie brac w ewentualnym konflikcie udziału? dowód jeden juz mamy że raczej nie. ponad głowami narodu wysłali wojska do iraku. było raz będzie i drugi. kwestia czasu

    "NATO nie planuje inwazji nawet na słabe kraje, bo sami są słabi, pacyfiści w rozkładzie totalnym"

    to dlaczego siedzimy w tym papierowym sojuszu trzeba powołac nowy. tylko nie jakiś egzotyczny z sojusznikami po drugiej stronie globu i z sojusznikami co udają przyjaciół a to wilki. jest w europie kilka państw w bardzo podobnej do naszej sytuacji. próby już nastąpiły trzymam kciuki za powodzenie
    link do wiadomości http://nathanel.nowyekran.pl/post/14646,v-4-nowy-uklad-warszawski
  • @Marek Kajdas
    "Dalej Pan pisze dosyć ciekawie i zbyt otwarcie po stronie Rosji jak na agenturę wpływu czy ich pomocników czystych jak łza, na nic więc kontrwywiad.

    dzięki. bo już się bałem że w lustrze zobaczę żydowską twarz lenina ;)
  • @Szeremietiew
    "Należy zajrzeć do strategii rosyjskiej i polskiej."

    a czy my mamy jakąkolwiek strategie? Polska polityka zagraniczna poniosła spektakularną klęskę. Brak własnego potencjału obronnego i liczenie na sojuszników to prosta droga do utraty bytu państwowego
    to jest ta nasza strategia ?
    mam miec rosji za złe że pilnuje swoich interesów. po to jesteśmy w sojuszu żeby się przestac bac. a skoro nadal sie boimy to do d...y z tym nato. czy pakt pólnocnoatlantycki jeszcze dziś cokolwiek znaczy? znaczy jeżeli trzeba najechac jakis kraj co się obronic nie może. gdyby znaczył coś więcej nie byłoby dziś naszej dyskusji. potrzeba nam czegoś nowego, osadzonego w realiach naszej cześci europy, a nie jakiś egzotyczny z sojusznikami po drugiej stronie globu i z sojusznikami co udają przyjaciół a to wilki. jest w europie kilka państw w bardzo podobnej do naszej sytuacji. próby już nastąpiły trzymam kciuki za powodzenie
    link do wiadomości http://nathanel.nowyekran.pl/post/14646,v-4-nowy-uklad-warszawski. to że teraz nie ma innego nie oznacza że nie może byc. nato też kiedyś nie było.
    to co stwarza dla nas największe zagrożenie to powierzenie obrony kraju w obce ręce. sami musimy reagowac na zagrożenia. zanim zbiorą się generałowi i politycy z papierowego sojuszu i coś tam ustalą. rosja ma dobre rozeznanie w nastrojach panujących w poszczególnych krajach.
    trzeba odbudowac siłe polskiej armii. wiem, to zadanie na lata.
    ale to także jest zadanie dla pana. będziemy poważnie traktowani jezeli bedziemy posiadali realna siłę militarną a narazie jesteśmy pionkiem na szachownicy w geostrategicznej grze usa-rosja-chiny
  • @Szeremietiew
    Dlaczego Pana słusznych obaw nie podziela UE, NATO? Czy ewentualna ofensywna operacja przeciw Polsce (bądź prowokacja o takim celu przeciw Bałtom), nie martwi NATO? Najwyraźniej nie. W Paryżu, Londynie i nawet Berlinie nie ma obaw przed S400. Ich nie sięgają...

    Panu ufamy, ale ten kapitał można zmarnować. Od Pana to zależy.
  • @kserkses
    Podzielam niestety opinię iż III RP nie ma żadnej strategii. To co jest NIE JEST NASZĄ strategią, a czyją? Nie wiem. NWO, Niemiec, Rosji, NATO, USA, ale nie wolnej Polski, bo wolnej Polski nie ma. Jesteśmy pionkiem, ale i pionek może szachować króla :) Musi jednak przeżyć grę na planszy...

    Rosja.
    Jest przewidywalna póki jesteśmy SŁABI i rzekomy sojusz (UE, NATO, USA) nas nie wzmacnia, wręcz przeciwnie - naraża na śmiertelne gry. Może i głupio napisałem, bo sam się wczuwam w miratworców Rosji jak Karaganow i jestem poniekąd odpowiedzią na jego totalne wizje. Czy się przebiję? A kto to wie? Czyta mnie sam Pan Szeremietiew który może zostać za dwa tygodnie ministrem MON, bo kogo PiS wystawi żeby się ośmieszyć? Nie mogą NIKOGO swojego, muszą ponadpartyjnego i jest tylko JEDNA KANDYDATURA. Na razie wie to sam Kaczyński i ja drogą dedukcji. Nie mówcie po fakcie o zaskoczeniu, ja to wiedziałem od wielu lat patrząc na amatorstwo PiS. Do piaskownicy, a nie do MON!

    Czy mam omawiać wszystkie zagrożenia od Rosji? Jasne że nam zakręcą wielokrotnie gaz i jeżeli chodzi "tylko" o podwyżkę to drobiazg, ale nigdy tak nie jest. To wersja oficjalna, medialna dla ciemnego ludu, alibi dla zdrajców-polityków, administracji, wojska które powinno zrobić pucz i Pawlakowi wytłumaczyć w czym rzecz.

    Wokół Rosji zawsze był i będzie pierścień obcych, raczej wrogich armii, cóż z tego? Żadna z nich nie zamierza atakować i dać się spopielić czy inaczej unicestwić w KOŃCU. Historia jasno mówi iż Rosji pokonać się z zewnątrz nie da. Największy sukces niemiecko-żydowsko-nwo artyleria odniosła wystrzeliwując Lenina do rewolucyjnej Rosji z konkretnym planem. Tak można pokonać Rosję, albo ekonomią, albo buntując ich obywateli.

    Rosja nie ma zagrożeń. Nie ma. Chiny to na razie mit w sensie wojskowym, nie odważą się przez dwie kolejne dekady na pewno. Realniejszy jest bunt regionalnego generała z jego armią, czy jej częścią, ale to mogą wykreować wszyscy, także Niemcy. Pan jest za bardzo za Rosją. Rosja ma prawo, Rosja to, Rosja tamto... adwokat diabła no proszę.

    Daje się Pan nabrać na Tajwan jak wszyscy. Czymże jest ta wyspa? Jakby Polską, zostanie poświęcona w imię większej gry kiedy przyjdzie pora. Co utargują Amerykanie za Tajwan? Jeżeli będą mądrzy Tajwańczycy, to w krytycznej chwili poddadzą się Chinom na dobrych warunkach, inaczej ZGINĄ. Chiny się na zawahają, to jednak ich bracia, zatem bratobójstwo, białych to nie ruszy... mam rację? Mam niestety.

    USA bardziej ruszy wysadzenie kolejnego własnego wieżowca, okrętu, niż całej wyspy z dziesiątkami milionów ludzi.

    Rosja zdradzi Chiny, a Chiny zdradzą Rosję. Pytanie kto pierwszy zdradzi. Nam pozostaje tworzyć Międzymorze, ale wg mojej wizji - Polskie Międzymorze Globalne z sojusznikami, przyjaciółmi na całym świecie. Nikt nam wtedy nie podskoczy, nawet Rosja. Pisanie o sojuszu z Bałtami, Węgrami, Czechami to INFANTYLIZM. Oni są tyle warci co jeden nasz region z wykorzystaniem pełnych zdolności mobilizacyjnych. W sensie politycznym, gospodarczym też nikły potencjał. Wzmocni nas Skandynawia, ale... z kim będą trzymać racjonaliści z północy? Z przegranymi? Zostaniemy jak zawsze SAMI.

    Trzeba zatem inaczej to rozegrać szukając sojuszników wokół naszych wrogów... udających przyjaciół. Dla nas Chiny są interesującym partnerem. Tak dla przykładu, ale też dla zrównoważenia i Japonia, Turcja, Indie. Trzeba uzyskać status globalnego gracza wtedy nie będzie możliwa burzliwa noc z 500 głowicami nuklearnymi. To się Rosji nie będzie opłacać, nie będzie fruktów politycznych, ale teraz szczerze mówiąc... byłyby. W jakiej to nas stawia sytuacji? Pozostaje się nam modlić o cudowne ocalenie na początek od kiepskich polityków, zdrajców.
  • @Marek Kajdas
    "Daje się Pan nabrać na Tajwan jak wszyscy
    "Rosja zdradzi Chiny, a Chiny zdradzą Rosję."byc może tak się zdarzy, ale narazie tym krajom razem po drodze. stare chińskie przysłowie mówi że na jednej górze nie ma miejsca dla dwóch tygrysów. rosja ze swoimi kryzysami demograficznym i gospodarczym na tę chwilę nie stanowi dla chin żadnego zagrożenia. to państwo środka utrzymuje przez swoją konsumpcję nośników energii rosjan przed całkowitym zatonięciem. tym bardziej europa. jest słaba i podzielona przez wewnętrzne spory. dochodzi kryzys euro, sztandarowego projektu utopijnego socjalizmu. niezakończona integracja (całe szczęście) pozbawia możliwości wypracowania wspólnego zdania. więc zostaje tygrys ostatni. usa. i tu tajwan jest dla chin wskaźnikiem. jak daleko posuną się amerykanie do obrony swoich interesów. jeżeli oddadzą tajwan bez strzału, następna będzie japonia. korea południowa jeszcze o tym nie wie ale już spacyfikowana przez swoich braci z północy i kto zostanie amerykanom? izrael otoczony morzem arabów.
    a tu już skupiają się także żywotne interesy i rosji i chin. czy ich
    zagrozone projekty nie zintegrują ich jeszcze bardziej? chocby na kilka lat.
    na bliskim wschodzie rozpala się spór turecko-izraelski. to ten z kategorii niemożliwych kilka lat temu. współpraca żydowsko- turecka była stawiana za wzór innym państwom regionu. i co wystarczyły 2 lata by wszystko się zmieniło. kraje które współpracowały ze sobą na polu wojskowym stają teraz na przeciw siebie gotowe do strzału.

    pomiędzy Turcją, a Chinami zostało nawiązane strategiczne partnerstwo. W jego faktycznych ramach chińskie myśliwce już uczestniczyły w symulowanych walkach z tureckimi F-16 doskonaląc zwalczanie amerykańskich i izraelskich środków napadu powietrznego.


    kolejne miejsce libia . tu i chiny i rosja mają swoje interesy. odcięcie pekinu od libijskiej ropy to porażka prestiżowa. miedwiediew tez nie łyknie straty paru miliardów z kontraktów libijskich.



    "Jesteśmy pionkiem, ale i pionek może szachować króla :) Musi jednak przeżyć grę na planszy..."

    genialne spostrzeżenie. tylko ze figury po tej szachownicy nie poruszają według swojej woli. rozstawione są przez największych graczy. ruchy wskazywane są interesami narodowymi, egoizmem elit, korupcją, umowami międzynarodowymi rozgrywających.


    "Nam pozostaje tworzyć Międzymorze, ale wg mojej wizji - Polskie Międzymorze Globalne z sojusznikami, przyjaciółmi na całym świecie. Nikt nam wtedy nie podskoczy"

    mój błąd. piszac o sojuszach z drugiej strony globu miałem na myśli usa. trzykrotnuch zdrajców polskiej sprawy w ciągu kilkudziesięciu lat

    "Pisanie o sojuszu z Bałtami, Węgrami, Czechami to INFANTYLIZM"

    dobrze pan wie że zagrażają nam nie tylko iwany ze swoją bronią nuklearną. ale i helmuty z nowoczesną techniką konwencjonalną.
    do tej pory nie pogodzili się ze stratą prus, pomorza i śląska
    tu sytuacja na chwile obecna stabilna (fałszywe niemieckie uśmiechy). ale analogicznie do zatargu turcja-izrael tu też się może szybko zmienic.
    a już widzę tych francuzów nacierających na berlin, brytyjczyków lądujących na plażach niemiec i amerykanów umierających za polski gdańsk. tu nam są potrzebni bałtowie czesi węgrzyi słowacy. nam jest potrzebne bezpieczeństwo globalne i lokalne

    " Dla nas Chiny są interesującym partnerem(....)Japonia, Turcja, Indie"

    indie - masa poradzieckiego sprzetu wymaga serwisu i części. chwilowo odpada
    chiny- nie zaryzykują odcięcia się od surowców. poradziecki sprzęt. jw. jeszcze nie teraz.
    japonia i turcja jak najbardziej. ale trochę mało

    nam potrzeba sojusznika już!!!!!

    "Pozostaje się nam modlić o cudowne ocalenie na początek od kiepskich polityków, zdrajców"

    modlitwa nie zaszkodzi, ale tez trzeba sobie samemu pomóc. zap.......ac na wybory.


    czy ma pan racje ze powinniśmy się obawiac tego systemu u naszych granic? odpowiedz jest jedna oczywiście ze tak
    powyższe zagrożenie musimy neutralizowac dwutorowo. militarnie i politycznie. a wtedy każdy system gdziekolwiek by nie stał okaże się bezużyteczny.
  • @kserkses
    Wydawało mi się, że moje poglady na temat sojuszy, stanu sił zbrojnych, co należy zrobić, ile czasu to może potrwać, itp. są znane lub... łatwo do nich dotrzeć, bowiem publikowałem w tych sprawach liczne teksty, także w Nowym Ekranie. Np.:
    http://szeremietiew.nowyekran.pl/post/25867,armia-zmiesci-sie-na-stadionie
    http://szeremietiew.nowyekran.pl/post/25416,jeden-zolnierz-w-rocznice-wrzesnia-39
    http://szeremietiew.nowyekran.pl/post/24315,na-wrotach-od-stodoly
    http://szeremietiew.nowyekran.pl/post/13670,kulawa-strategia
    http://szeremietiew.nowyekran.pl/post/11745,coz-to-jest-honor
    http://szeremietiew.nowyekran.pl/post/8913,do-nato-ue-eeee
    http://szeremietiew.nowyekran.pl/post/7714,
    http://szeremietiew.nowyekran.pl/post/8045,jakiej-armii-polska-potrzebuje
    http://szeremietiew.nowyekran.pl/post/7037,wykastrowany-lew-rusza-w-boj
    itd.
  • @kserkses
    "rosja ze swoimi kryzysami demograficznym i gospodarczym na tę chwilę nie stanowi dla chin żadnego zagrożenia. to państwo środka utrzymuje przez swoją konsumpcję nośników energii rosjan przed całkowitym zatonięciem"

    W pełni się zgadzam i dlatego wyśmiewam takie wizje geopolityczne, geostrategiczne gdzie Rosja w sztamie z USA walczy z Chinami, mężnie traci kolejne miliony żołnierzy, spalone miasta, zużywany szybko sprzęt wojskowy, zasoby, zapasy. USA będą posyłać konwoje? Nie te czasy... To kompletna bzdura siana przez agentów wpływu, dezinformacja. Nie wiem natomiast co będzie po kolejnym przełomie, w Azji będzie rządził tylko jeden tygrys i wcale nie syberyjski, ale smoczy. Owszem jest też opcja że NWO dokona eksterminacji Chin bez udziału tradycyjnej armii. Wtedy będzie jednak i srogi odwet... czy to się opłaci? Nie sądzę, ale jeżeli kreują to szaleńcy, to myślą innymi kategoriami - właśnie sekciarstwem, totalizmem nwo. Im mniej biegunów tym lepiej, w końcu będzie jeden na całej Ziemi...

    " jeżeli oddadzą tajwan bez strzału, następna będzie japonia. "

    Japonii nie oddadzą bez ostrzegawczej wojny, to już brama do USA. Bardzo dobry teren na tarczę antyrakietową i inne instalacje, bazy. Natomiast podnoszą cenę Tajwanu, tu zanosi się na niezłą Jałtę. W puli nie jest np tylko Polska już zresztą sprzedana i to w uzgodnieniach reguł przełomu 1989, ale znacznie więcej. Nie mam teraz głowy do rozważań co. Wręcz nowy podział stref w skali globalnej, przecież trwa rekolonizacja Afryki choćby. Podskakuje USA wiele krajów (z Ameryki Południowej itd) gdzie chętnie wymienią rządy na proamerykańskie. To wymaga akceptacji mocarzy świata, jest kwestia nadal ONZ póki jest w obecnej postaci. Tajwan nie jest do obronienia w sensie wojskowym, to akurat oczywiste chyba że chcą tam młockę atomową zrobić i Chinom to się nie opłaci na razie, szkoda choćby jednego miasta portowego. Tajwan mógł dostać broń jądrową pod kontrolą (kody itd) USA. W razie wojny to nie USA będą palić chińskie miasta, sprytne, ale Tajwan na swoje konto zanim wyparuje. Nie bardzo wierzę w taką wojnę, oddadzą Tajwan bez strzału, co nie znaczy za darmo.

    "nam potrzeba sojusznika już!!!!!"

    Zatem w puli jest tylko SKANDYNAWIA (cała) na już, ale wybory musi wygrać PiS żeby to było realne. To naprawdę silne militarnie, (niezła zbrojeniówka, potencjał produkcyjny uzbrojenia) państwa, znacznie silniejsze od południowców, którzy dopiero wtedy zyskują sens. I faktycznie Turcję warto do nas przekonywać, to się kiedyś baaardzo może przydać. Islam jeżeli uderzy, niech zajmie się Europą Zachodnią, zresztą już ich pacyfikują demografią, kulturowo, religijnie od środka.

    NATO rozpada się, tworzy się ta EuroRosja z Niemcami niby na czele, to oznacza koniec UE, NATO. Nowa era już na progu wojen w Europie. Nie możemy zostać sami, nie będzie czasu na samodzielne umocnienie się. Nigdy nie mamy przed kolejnymi wojnami dość czasu, sytuacja ZAWSZE nas też zaskakuje. Mamy agentów od środka, czy też słabość elit, systemów państwa? Pewnie jedno i drugie...

    Wybory? Program PiS w sensie obrony narodowej rozczarowuje, bardziej się SLD przyłożyło. TO ZDUMIEWA, ale trzeba oczywiście głosować na PiS i Szeremietiewa w okręgu 54.

    Skandynawia pozwoli nam marzyć o szansie na panowanie nad Bałtykiem i umocowuje realną drogę morską na zachód poza Niemcy. Także to co może ważniejsze obstawiane korytarze powietrzne. Tam należy skierować naszych polityków po wyborach.
  • @Marek Kajdas
    Jedyne co Pan udowodnił to swoja piramidalna niewiedzę.
    S-400 czyli taki face-lifting s-300 jest systemem przeciwlotniczym - do atakowania celów naziemnych Rosja ma wiele innych i wiele bardziej skutecznych systemów jak choćizazby Toczki rozne SCUDy Iskandery czy Smiersze - gdzie koszt rakiet tych systemów jest o wiele tańszy od od rakiet systemu S-300/400 poza tym waga głowic tych systemów to wg rożnych źródeł od 24 kg do 180 kg czyli zdecydowanie za mało jak do rażenie celów naziemnych.
    Polecam trochę lektury fachowych forów miłośników militariów - na naukę nigdy nie jest za późno :)

    Co do Pana koncepcji OT - był juz taki plan kiedyś w historii - zwała sie Planem Obrony Wysp Macierzystych - na szczęście dla Japończyków nigdy nie przeprowadzony do końca ( skończył by się totalna anihilacją narodu ) Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej